21_mysli (1)





„21 myśli o teatrze” to książka artystyczna. Efekt pracy fotoreportażysty, grafików, teoretyczek sztuki i aktorów Teatru 21, którzy zadbali o warstwę tekstową. Sercem publikacji są zdjęcia Grzegorza Pressa. To przede wszystkim dokumentacja kilkumiesięcznej pracy nad przedstawieniem Klauni, czyli o rodzinie. Odcinek 3. Fotografie powstały również podczas innych spektakli i performansów (Upadki. Odcinek 2, Tisza be-Aw) oraz zwykłych prób.

Dopełnieniem obrazów jest 21 myśli o teatrze. To wypowiedzi aktorów, fragmenty rozmów między nimi a Justyną Sobczyk, założycielką grupy i reżyserką. Teksty osadzone są w osobistym doświadczeniu scenicznym aktorów, co umożliwia dojrzeć wkład jaki każdy z nich wnosi do języka teatru.
6m
9m
19m
20m
Mozaikę obrazów i słów poprzedza wstęp napisany przez Justynę Lipko-Konieczną oraz Ewelinę Godlewską-Byliniak. Wprowadzają one odbiorcę w specyfikę tego rodzaju sztuki. Działalność Teatru 21 jest dla nich przyczynkiem do szukania nowych perspektyw opisu, nowego języka. Wszystko po to, aby uchronić artystów z niepełnosprawnością przed pułapką scenicznej prywatności, która stała się etykietą jaką społeczność zgotowała dla tego rodzaju twórczości.

Publikacja przyciąga uwagę surowością. Projektanci odpowiedzialni za opracowanie graficzne i formę wydawniczą – Radek Staniec i Maria Szczodrowska – zdecydowali się na druk przy użyciu zaledwie dwóch kolorów: głębokiej czerni i soczystej zieleni. Dodatkowo wyeksponowali elementy konstrukcyjne książki, które zwykle są niewidoczne: odkryty, zielony grzbiet, szycie składek, czarna tektura wykorzystana w oprawie (pozbawionej oklejki a uszlachetnionej tłoczeniem) oraz pudełko, w które wsunięta jest książka. To wszystko sprawia, że „21 myśli o teatrze” trudno porównać do innej książki.

Obie części wydawnictwa – opisowa i fotograficzna – są przejrzyste i bezpretensjonalne. Nie znaczy to jednak, że brakuje w nich dynamizmu. Dzięki zróżnicowanym układom kompozycyjnym oraz zderzeniom intensywnej zieleni z czarno-białymi fotografiami autorom udało się stworzyć opowieść, która ma swój początek, rozwinięcie i koniec. Zdjęcia rozmieszczono na rozkładówkach tak, by nie pozostawały obojętne względem siebie i co najważniejsze, żeby nie pozostały obojętne na spojrzenie odbiorcy. Zestawione ze sobą obrazy prowokują napięcia. Pełne emocji spojrzenia i gesty aktorów spotykają się gdzieś pomiędzy fotografiami, którymi możemy animować przekładając strony książki. W tych prostych zabiegach widoczna jest inspiracja książkami obrazowymi i photobookami z II poł. XX w.
25m
14m
23m
27m
Web